Hello Children,
Mam nadzieje, że praca wre, a nie tak jak ja zalegacie chorzy w łóżku. Na całe szczęście zaczynam się już zbierać no i z tej okazji publikuję dwa kolejne zestawy odpowiedzi na pytania dotyczące nudnej fotografii. Tym razem wypowiadają się Martin Gorczakowski i Artur Kulig.
1)Co to do cholery jasnej jest nudna fotografia ? Co to znaczy że jest nudna?
M: Nudna fotografia wcale nie jest nudna senso stricte. Nie ziewamy ogladajac albumy i zdjecia innych. Nudna fotografia oznacza pewna estetyke, a przede wszystkim okreslona wrazliwosc. Sadze, ze wszyscy tzw. "nudni fotografowie" sa osobami wrazliwymi. Potrafia docenic kompozycje codziennosci. O to w tym wszystkim chodzi - nudna fotografia winduje codziennosc i zwyczajnosc do rangi ponadprzecietnej. Codziennosc jest nudna, przynajmniej dla laika. I taka jest tez ta fotografia - codzienna, pozornie nudna. W rzeczywistosci niezwykle interesujaca.
A: Zapewne w opozycji do zdania niektórych nudziarzy fotografia „nudna” NIE jest fotografia codzienności. Jest to podobny błąd jak stwierdzenie, że streetphoto jest fotografią wykonywaną na ulicach miast. Nudnośd zawiera sie przede wszystkim w kompozycji i ekspresji.. która to w nudnej występnuje, możnaby rzec, raczej w antagonistycznej dla siebie formie. To statycznośd kadru w każdym zdjęciu serii decyduje również o wrażeniach jakie pozostawia u odbiorcy ta nudna sztuka. Zwykłośd obiektywna tematu/tematów przedstawianych czasem (dosyd często jeżeli o tym nie wiedzied) pojawia się w nudnej fotografii jako zjawisko wtórne; jako zjawisko wtórujące nudzie przedstawionej w sposobie fotografowania – zchęci uwypuklenia przynależności do właśnie tego gatunku. W koncu: przez nudną fotografię i jej założenia utwory, które są jej przykładem zioną oczywistością. Nie mogę sobie przypomnied żeby jakikolwiek obraz zrobił na mnie wrażenie zaskakując mnie.. chyba, że mówimy o zaskoczeniutym jak bardzo był dobry.. ale o tym nie mówimy. Jest to cichośd braku ekspresji lub ekspresji ujemnej (bo ciężko się ogląda zdjęcia, których fotografowie nic nie czuli – niech to będzie jak w przypadku nudziarzy chodby zblazowanie rzeczywistością). Nudna fotografia to nie ograniczenie – to wyzwanie.
2) Kto jest dla Ciebie inspiracją?
M: Raczej standard - Stephen Shore, William Eggleston. Mysle, ze nalezy jeszcze wymienic chocby Takashi Homme, Edwarda Burtynskiego, Andreasa Gurskyego, Larsa Tunbjorka, Roberta Simonsa. Ostatnio zachwycil mnie wlasnie Tunbjork i rosjanin Aleksandr Gronskii. Jednak inspiracja dla mnie sa tez stare zdjecia, albumy o miastach. Warszawa w PRL. Fotografia stala na zupelnie innym poziomie. Jest to ponownie hold zlozony codziennosci. Podobnie jak seria nudnych pocztowek wyedytowana przez Martina Parra, czy zbior "pogoda ladna, az zal wyjezdzac". Moje voyeurystyczne (nie wiem jak napisac to po polsku) zaspokoja tez "Real Foto". Tyle w temacie fotografii. Inspiruje mnie zycie, rutyna i codziennosc. Film, malarstwo, powiesci i reportaze. Wszystko, co otacza mnie w malym miasteczku na poludniowym wschodzie Polski.
A: W żadnym wypadku nie powiedziałbym, że „nudni” fotografowie. Nie powiem też, że fotografowie w ogóle. Inspirowad się czym? Doborem tematu? Zbyt blisko do odtwórczości, a w koncu skoro „wszystko już było” to można byłoby stwierdzic, że inspirował mnie ktoś komu tej zasługi nie można przypisac dlatego, że ta rzekoma inspiracja byłaby czystym przypadkiem. Można powtórzyc – od powtórzenia ciężko uciec, ale w żadnym wypadku nie kuszę losu wykonując coś podobnego celowo. Sposobem fotografowania? W „nudnej” to niemal niemożliwe. Są oczywiście osoby, które „nudzą” I są jednocześnie bardzo charakterystyczne, przez co nie są „nudnym” standardem (technicznym I merytorycznym), ale znów wtedy możnaby ulec pokusie wiernego odtwarzania tego sposobu. Odtwarzanie standardu zaś nie razi tak bardzo. Inny sposób fotografowania chętnie wymyśliłbym. Bezosobowa estetyka wyznaczająca co jest „nudne” wystarcza, co jednocześnie powoduje, że zbiór ludzkich inspiratorów świeci pustkami. Fotografowie zaskakują mnie i zmuszająa do myślenia, kwestionowania własnego podejścia do tworzenia, w tym również (czasem nieświadomych) narzuconych sobie ograniczeo.
3) Czy za estetyką idzie jakieś przesłanie?
M:Przeslanie jest proste - dostrzeganie pozornie prozaicznych detali w zyciu codziennym pozwala zsyntetyzowac obraz calosci. Estetyka nudnej fotografii pokazuje jacy jestesmy w rzeczywistosci - nie zyjemy na terenie ogarnietym wojna, czy w wystylizowanym modowym swiatku. Kazdy prowadzi wlasne zycie i stara sie w nim odnalezc.
A: To jest kluczowe pytanie dla formułowania manifestu grupy, a z tego zestawu jedyne temu pomocne. Jednak nieco źle sformułowane. Żeby za estetyką szło przesłanie wszyscy z niej korzystający musieliby byd dokładnie tego samego zdania, co w tak dużej grupie jak fotografowie nudnie dokumentujący graniczy z cudem. Sama jednak Grupa formułując manifest już jedno zdanie ma (z założenia). Co złego zatem z pytaniem? Nie uwzględnia Grupy; Powinnobrzmiec: Czy za estetyką powinno iśc jakieś przesłanie? Na takie pytanie łatwiej odpowiedziec – nie trzeba brac zdania wszystkich pod uwagę. Fotografia jest w pewnym ujęciu lekcją patrzenia (dla odbiorców w tym również dla fotografów, ale jako odbiorców). Nudna fotografia miałaby wtedy za zadanie nauczyc jak patrzec na rzeczywistośd nie doszukując w niej sensacji. Nie jest ona warunkiem koniecznym przy dostrzeganiu piękna.
4) Czym i jak?
M: Wiekszosc zdjec wydaje sie statyczna, co jest konsekwencja wyboru sprzetu. Osobiscie preferuje aparaty srednioformatowe - kiedys 6x6, obecnie 6x7 ze wzgledu na wieksze mozliwosci kadrowania. Idealny kadr dla mnie przedstawia wielki format 4x5, choc jestem zbyt leniwy by wiele nim fotografowac. Proporcje 6x7 sa bardzo zblizone do tych 4x5. Fotografuje na negatywach kolorowych o normalnym nasyceniu. To nie polepsza rzeczywistosci, jedynie ja dokumentuje. Oczywiscie na codzien nosze przy sobie aparat kompaktowy, jednak wiekszosc powstalych zdjec traktuje jako szkicownik. Uwazam, ze estetyka kompaktu jest jednak zbyt trashowa. I mimo, ze trash i nuda leza nieopodal, to nie powinno sie ich laczyc.
A: Jeżeli nie opracowuję serii i fotografuję co los pokaże używam małpki z komunii. Jeżeli jest cos co ma samo w sobie szczególne znaczenie posługuję się Pentaconem Six z 80mm. Nudnośc nie wymaga użycia jakiegoś określonego sprzętu. Kwadrat tak często wykorzystywany zwyczajnie ułatwia komponowanie statycznych obrazów. Jak? Po pierwsze z głową. Nudna fotografia to przede wszystkim fotografia. Nuda nie oznacza, że trzeba widza zmusic do ziewania. Serie nadal powinny byc „nieprzegadane” oraz ułożone właściwie dla medium w jakim są prezentowane. Każdy obraz musi byc najdoskonalej skomponowany, co w przypadku ma o tyle duże znaczenie, że nie ma swego zastosowania wiele fotograficznych (domyślnych – niepisanych, niemówionych) wymówek tj. np. poruszenia z powodu wartkiej akcji.
5) Cokolwiek chcecie powiedzieć. (Można też rysować)
M: Od siebie chcialem dodac, ze nie chcialbym aby mylono nudna fotografie z fotografia trashowa, co w Polsce ma miejsce nagminnie. Oczywiscie mozna uprawiac nude mju. Sek w tym, aby ta nuda byla interesujaca. Czesto przegladajac blogi ludzi, ktory ta estetyka sie inspiruja stwierdzam po prostu, ze te zdjecia sa istotnie, nie tylko nudne, ale i nie interesujace. Sa zwyczajnymi wanna-be nudziarzami.
__________________________________________
Hello Children,
I hope that the work is going well and you’re not ill and stuck in bed like me. Hopefully I’m getting better and this is the reason why I’m publishing another two sets of Q&A about boring photography featuring. Martin Gorczakowski i Artur Kulig.
( Dear Harry & Jan I’ll send you summary of what Martin and Artur wrote via e-mail as I am too fucking lazy to translate it all. I hope you understand)
Mam nadzieje, że praca wre, a nie tak jak ja zalegacie chorzy w łóżku. Na całe szczęście zaczynam się już zbierać no i z tej okazji publikuję dwa kolejne zestawy odpowiedzi na pytania dotyczące nudnej fotografii. Tym razem wypowiadają się Martin Gorczakowski i Artur Kulig.
1)Co to do cholery jasnej jest nudna fotografia ? Co to znaczy że jest nudna?
M: Nudna fotografia wcale nie jest nudna senso stricte. Nie ziewamy ogladajac albumy i zdjecia innych. Nudna fotografia oznacza pewna estetyke, a przede wszystkim okreslona wrazliwosc. Sadze, ze wszyscy tzw. "nudni fotografowie" sa osobami wrazliwymi. Potrafia docenic kompozycje codziennosci. O to w tym wszystkim chodzi - nudna fotografia winduje codziennosc i zwyczajnosc do rangi ponadprzecietnej. Codziennosc jest nudna, przynajmniej dla laika. I taka jest tez ta fotografia - codzienna, pozornie nudna. W rzeczywistosci niezwykle interesujaca.
A: Zapewne w opozycji do zdania niektórych nudziarzy fotografia „nudna” NIE jest fotografia codzienności. Jest to podobny błąd jak stwierdzenie, że streetphoto jest fotografią wykonywaną na ulicach miast. Nudnośd zawiera sie przede wszystkim w kompozycji i ekspresji.. która to w nudnej występnuje, możnaby rzec, raczej w antagonistycznej dla siebie formie. To statycznośd kadru w każdym zdjęciu serii decyduje również o wrażeniach jakie pozostawia u odbiorcy ta nudna sztuka. Zwykłośd obiektywna tematu/tematów przedstawianych czasem (dosyd często jeżeli o tym nie wiedzied) pojawia się w nudnej fotografii jako zjawisko wtórne; jako zjawisko wtórujące nudzie przedstawionej w sposobie fotografowania – zchęci uwypuklenia przynależności do właśnie tego gatunku. W koncu: przez nudną fotografię i jej założenia utwory, które są jej przykładem zioną oczywistością. Nie mogę sobie przypomnied żeby jakikolwiek obraz zrobił na mnie wrażenie zaskakując mnie.. chyba, że mówimy o zaskoczeniutym jak bardzo był dobry.. ale o tym nie mówimy. Jest to cichośd braku ekspresji lub ekspresji ujemnej (bo ciężko się ogląda zdjęcia, których fotografowie nic nie czuli – niech to będzie jak w przypadku nudziarzy chodby zblazowanie rzeczywistością). Nudna fotografia to nie ograniczenie – to wyzwanie.
2) Kto jest dla Ciebie inspiracją?
M: Raczej standard - Stephen Shore, William Eggleston. Mysle, ze nalezy jeszcze wymienic chocby Takashi Homme, Edwarda Burtynskiego, Andreasa Gurskyego, Larsa Tunbjorka, Roberta Simonsa. Ostatnio zachwycil mnie wlasnie Tunbjork i rosjanin Aleksandr Gronskii. Jednak inspiracja dla mnie sa tez stare zdjecia, albumy o miastach. Warszawa w PRL. Fotografia stala na zupelnie innym poziomie. Jest to ponownie hold zlozony codziennosci. Podobnie jak seria nudnych pocztowek wyedytowana przez Martina Parra, czy zbior "pogoda ladna, az zal wyjezdzac". Moje voyeurystyczne (nie wiem jak napisac to po polsku) zaspokoja tez "Real Foto". Tyle w temacie fotografii. Inspiruje mnie zycie, rutyna i codziennosc. Film, malarstwo, powiesci i reportaze. Wszystko, co otacza mnie w malym miasteczku na poludniowym wschodzie Polski.
A: W żadnym wypadku nie powiedziałbym, że „nudni” fotografowie. Nie powiem też, że fotografowie w ogóle. Inspirowad się czym? Doborem tematu? Zbyt blisko do odtwórczości, a w koncu skoro „wszystko już było” to można byłoby stwierdzic, że inspirował mnie ktoś komu tej zasługi nie można przypisac dlatego, że ta rzekoma inspiracja byłaby czystym przypadkiem. Można powtórzyc – od powtórzenia ciężko uciec, ale w żadnym wypadku nie kuszę losu wykonując coś podobnego celowo. Sposobem fotografowania? W „nudnej” to niemal niemożliwe. Są oczywiście osoby, które „nudzą” I są jednocześnie bardzo charakterystyczne, przez co nie są „nudnym” standardem (technicznym I merytorycznym), ale znów wtedy możnaby ulec pokusie wiernego odtwarzania tego sposobu. Odtwarzanie standardu zaś nie razi tak bardzo. Inny sposób fotografowania chętnie wymyśliłbym. Bezosobowa estetyka wyznaczająca co jest „nudne” wystarcza, co jednocześnie powoduje, że zbiór ludzkich inspiratorów świeci pustkami. Fotografowie zaskakują mnie i zmuszająa do myślenia, kwestionowania własnego podejścia do tworzenia, w tym również (czasem nieświadomych) narzuconych sobie ograniczeo.
3) Czy za estetyką idzie jakieś przesłanie?
M:Przeslanie jest proste - dostrzeganie pozornie prozaicznych detali w zyciu codziennym pozwala zsyntetyzowac obraz calosci. Estetyka nudnej fotografii pokazuje jacy jestesmy w rzeczywistosci - nie zyjemy na terenie ogarnietym wojna, czy w wystylizowanym modowym swiatku. Kazdy prowadzi wlasne zycie i stara sie w nim odnalezc.
A: To jest kluczowe pytanie dla formułowania manifestu grupy, a z tego zestawu jedyne temu pomocne. Jednak nieco źle sformułowane. Żeby za estetyką szło przesłanie wszyscy z niej korzystający musieliby byd dokładnie tego samego zdania, co w tak dużej grupie jak fotografowie nudnie dokumentujący graniczy z cudem. Sama jednak Grupa formułując manifest już jedno zdanie ma (z założenia). Co złego zatem z pytaniem? Nie uwzględnia Grupy; Powinnobrzmiec: Czy za estetyką powinno iśc jakieś przesłanie? Na takie pytanie łatwiej odpowiedziec – nie trzeba brac zdania wszystkich pod uwagę. Fotografia jest w pewnym ujęciu lekcją patrzenia (dla odbiorców w tym również dla fotografów, ale jako odbiorców). Nudna fotografia miałaby wtedy za zadanie nauczyc jak patrzec na rzeczywistośd nie doszukując w niej sensacji. Nie jest ona warunkiem koniecznym przy dostrzeganiu piękna.
4) Czym i jak?
M: Wiekszosc zdjec wydaje sie statyczna, co jest konsekwencja wyboru sprzetu. Osobiscie preferuje aparaty srednioformatowe - kiedys 6x6, obecnie 6x7 ze wzgledu na wieksze mozliwosci kadrowania. Idealny kadr dla mnie przedstawia wielki format 4x5, choc jestem zbyt leniwy by wiele nim fotografowac. Proporcje 6x7 sa bardzo zblizone do tych 4x5. Fotografuje na negatywach kolorowych o normalnym nasyceniu. To nie polepsza rzeczywistosci, jedynie ja dokumentuje. Oczywiscie na codzien nosze przy sobie aparat kompaktowy, jednak wiekszosc powstalych zdjec traktuje jako szkicownik. Uwazam, ze estetyka kompaktu jest jednak zbyt trashowa. I mimo, ze trash i nuda leza nieopodal, to nie powinno sie ich laczyc.
A: Jeżeli nie opracowuję serii i fotografuję co los pokaże używam małpki z komunii. Jeżeli jest cos co ma samo w sobie szczególne znaczenie posługuję się Pentaconem Six z 80mm. Nudnośc nie wymaga użycia jakiegoś określonego sprzętu. Kwadrat tak często wykorzystywany zwyczajnie ułatwia komponowanie statycznych obrazów. Jak? Po pierwsze z głową. Nudna fotografia to przede wszystkim fotografia. Nuda nie oznacza, że trzeba widza zmusic do ziewania. Serie nadal powinny byc „nieprzegadane” oraz ułożone właściwie dla medium w jakim są prezentowane. Każdy obraz musi byc najdoskonalej skomponowany, co w przypadku ma o tyle duże znaczenie, że nie ma swego zastosowania wiele fotograficznych (domyślnych – niepisanych, niemówionych) wymówek tj. np. poruszenia z powodu wartkiej akcji.
5) Cokolwiek chcecie powiedzieć. (Można też rysować)
M: Od siebie chcialem dodac, ze nie chcialbym aby mylono nudna fotografie z fotografia trashowa, co w Polsce ma miejsce nagminnie. Oczywiscie mozna uprawiac nude mju. Sek w tym, aby ta nuda byla interesujaca. Czesto przegladajac blogi ludzi, ktory ta estetyka sie inspiruja stwierdzam po prostu, ze te zdjecia sa istotnie, nie tylko nudne, ale i nie interesujace. Sa zwyczajnymi wanna-be nudziarzami.
__________________________________________
Hello Children,
I hope that the work is going well and you’re not ill and stuck in bed like me. Hopefully I’m getting better and this is the reason why I’m publishing another two sets of Q&A about boring photography featuring. Martin Gorczakowski i Artur Kulig.
( Dear Harry & Jan I’ll send you summary of what Martin and Artur wrote via e-mail as I am too fucking lazy to translate it all. I hope you understand)
0 komentarze:
Prześlij komentarz